Marszałek czeka na konkrety!

  • Administrator
  • 26 stycznia 2018

Co dalej z modernizacją stadionu Polonii Bydgoszcz im. Marszałka Józefa Piłsudskiego?

Dokładnie 26 października 2016 roku jednogłośną decyzją radnych przywrócono historyczną, przedwojenną nazwę stadionu Polonii, upamiętniając tym samym wielkiego Polaka jakim był Józef Piłsudski. Wydawać by się mogło, iż tamta decyzja zainicjuje kolejne kroki związane z obiektem przy ul. Sportowej 2 w Bydgoszczy.

Najpierw patron, potem remont

Środowisko skupione wokół jednego z najstarszych klubów w mieście miało podstawy do tego, że akurat taki scenariusz będzie realizowany. Niespełna dwa miesiące po przyjęciu uchwały o patronie stadionu kibice zrzeszeni w Stowarzyszeniach „Biało-Czerwone Pokolenie” oraz Pomagamy Polonii spotkali się w Ratuszu z Panem Prezydentem – Rafałem Bruskim, w celu omówienia dalszych prac związanych z modernizacją stadionu. Ówczesne spotkanie można zaliczyć do kurtuazyjnych, niż merytorycznych, aczkolwiek tuż po świętach Bożego Narodzenia AD 2016 doszło do kolejnej wizyty w Urzędzie Miasta. Tym razem do dyspozycji kibiców był projektant, który przedstawiał szczegóły związane z koncepcją przebudowy bydgoskiej areny. Na zakończenie poinformowano o dalszych pracach oraz o ogłoszeniu przetargu, mającego wyłonić wykonawcę dokumentacji projektowo-kosztorysowej w zakresie przebudowy trybuny wschodniej wraz z zapleczem – sektor „B”.

2017 – rok straconych szans?

Dla przeciętnego obserwatora wydarzeń w bydgoskim sporcie sytuacja praktycznie nie drgnęła. Jak spojrzymy na stadion, to wygląda on tak samo jak rok temu, a może nawet gorzej. Goście odwiedzający przybytek przy S2 często są zażenowani jego stanem technicznym i estetyką. Natomiast z UM nadal słychać glosy, że modernizacja zostanie przeprowadzona. Co zatem udało się zrobić w mijającym roku?

Jak informuje rzecznik UM, Pani Marta Stachowiak, w ramach zadania zaktualizowano: koncepcję architektoniczną, wykonano inwentaryzację przyrodniczą, ornitologiczną, dokonano oceny technicznej wraz z badaniami geotechnicznymi, opracowano projekt budowlany rozbiórek obiektów kubaturowych (m.in. trybuny ziemnej, części istniejących budynków technicznych) oraz projekt przebudowy sieci kolidujących z inwestycją. Wykonany został również operat wodno-prawny. Skąd zatem taki czas oczekiwania? „Okres opracowania dokumentacji projektowej uległ wydłużeniu ze względu na konieczność uzyskania: decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego, decyzji –pozwolenia wodno-prawnego na budowę urządzeń wodnych i odprowadzenie wód opadowych do gruntu – determinujących uzyskanie decyzji udzielającej pozwolenia na budowę. Powyższe czynniki wpływają na wydłużenie procesu przygotowania inwestycji do realizacji, uniemożliwiając jednocześnie zakończenie prac projektowych i wydatkowanie całości kwoty zaplanowanej na rok bieżący” – dodaje Stachowiak.

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy

Obecna sytuację można spuentować słowami z repertuaru Marka Grechuty. I nie odkryję Ameryki, gdy napiszę, iż tak naprawdę najważniejsze nadal jest przed nami. Przytoczone powyżej zabiegi są oczywiście istotne, ale nadal brak konkretów. Wystarczy dodać, że w bieżącym roku na zrealizowane prace projektowe wydano 175.203,00 z 292.005,00 przeznaczonych na dokumentację i planowanie inwestycji. „Rozpoczęcie realizacji rzeczowej inwestycji planowane jest w roku 2018 – dokładny termin rozpoczęcia determinuje długość procesu pozyskania wszystkich niezbędnych decyzji i uzgodnień oraz czas trwania procedury przetargowej. Miasto zabezpieczyło na inwestycję 8 mln zł.” – kończy Pani rzecznik. Jak do tych planów podchodzą przedstawiciele Rady Miasta? „Jako fan żużla kibicuję tej inwestycji. Jednak skala przesunięć środków budżetowych w tym roku i problemy z wykonawcami przy różnych innych inwestycjach sprawiają, że jestem sceptyczny, czy to się już teraz uda. Inwestycja była obiecana, więc w roku wyborczym musiała się znaleźć, ale czy budowa faktycznie ruszy, to już taki pewien nie jestem.”- twierdzi Paweł Bokiej, radny z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Więcej wiary w pomyślność inwestycji wykazuje Ireneusz Nitkiewicz z bydgoskiego SLD: „My jako Lewica obiecaliśmy doprowadzić do remontu i będzie on przeprowadzony.”

Kibice trzymają rękę na pulsie

Kibiców wielokrotnie „czarowano” wieloma obietnicami, planami, pomysłami modernizacji stadionu, a nawet budowy nowego obiektu. Jako prezes Stowarzyszenia „Bialo-Czerwone Pokolenie” mogę zagwarantować jedno. Nie zadowolą nas pobożne życzenia i niezbyt przejrzyste wizje zarówno w kwestii terminów poszczególnych prac, jak również sposób ich przeprowadzenia. W 2020 roku Polonia będzie obchodzić stulecie istnienia. W tym czasie klub przeżył tysiące wydarzeń, dostarczył wielu wzruszeń, wydał wielu świetnych sportowców, gromadził tłumy, a także budował społeczność, która miała realny wpływ na życie miasta. W chwili obecnej jesteśmy w takim, a nie innym położeniu. Żużel próbuje odbić się od organizacyjnego i finansowego dna, piłka nożna została wyprowadzona na prostą, a powoli (póki co w wersji amatorskiej) odbudowywane zostają pozostałe sekcje. Celem nadrzędnym jest zawiązanie związku sportowego, który będzie zrzeszał wszystkie podmioty Polonii, będący namiastką klubu wielosekcyjnego. Nikt z nas nie oczekuje, aby powstał drugi Narodowy. Wystarczy skromnie, funkcjonalnie i przede wszystkim schludnie. Tak, aby każdy gość, a przede wszystkim bydgoszczanie czuli się komfortowo i bezpiecznie. Bo ikona Bydgoszczy po prostu na to zasługuje. Patron jest wielki, czas zatem, aby doczekał się godnego obiektu!