Zagrali dla Tomka

  • Redakcja
  • 17 grudnia 2018

Anita Włodarczyk, Sławomir Szmal czy Sebastian Mila- takie osobowości można było spotkać w niedzielę, podczas charytatywnego turnieju piłkarskiego “Gramy dla Tomka”.

W rywalizacji sportowej wzięło udział dwanaście drużyn. Wśród nich były ekipy wszystkich klubów, które wystartują w przyszłym sezonie w PGE Ekstralidze. Ponadto na parkiecie bydgoskiej hali “Łuczniczka” mogliśmy zobaczyć teamy: “Mechanicy Bydgoszcz”, w którym występowali między innymi organizatorzy turnieju, byli mechanicy Golloba: Janusz Borzeszkowski, Wojciech Malak i Rafał Lewicki, “Old Boys Speedway & Sport Nice Team”, “Drużyna Dziennikarzy i Ekspertów” i “Handball Legends”, drużyna złożona z polskich legend piłki ręcznej. W bramce tych ostatnich stanął Sławomir Szmal. W polu zaś, mogliśmy obserwować poczynania Artura Siódmiaka czy Bartosza Jureckiego.

W przerwie rywalizacji piłkarskiej pojawił się bohater turnieju. Mistrz wygłosił bardzo emocjonalne przemówienie. Podziękował wszystkim zebranym za pomoc. Nie spodziewał się, że ten turniej zamieni się w wielkie sportowe święto. Nawiązał również do swojej przyszłości. Poinformował o możliwości operacji w Szwajcarii, która jest dla niego wielką szansą. Na telebimie pojawiły się życzenia m. in.: od Jasona Crumpa, Erika Gundersena i Tonego Rickardssona.

W oczekiwaniu na mistrza

 

Tomek pozdrawia publiczność

Udział w zawodach udział wzięli m. in. aktualni reprezentanci Polski: Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek. Nie zabrakło również legend polskiego speedwaya. W drużynie “oldbojów” pojawili się: Andrzej Huszcza, Marek Kępa i Wojciech Żabiałowicz. Co ciekawe, ten ostatni wystąpił w biegu, w którym zadebiutował w lidze Gollob. Przez defekt, legendy toruńskiego Apatora, Tomek zdobył wtedy swój pierwszy punkt.

Wielką atrakcją dla kibiców była wystawa autorstwa Jarosława Gamszeja, poświęcona samemu Tomkowi. Znalazły się w niej kevlary, zdjęcia i inne pamiątki związane z indywidualnym mistrzem świata z 2010 roku.

Pamiątki związane z Tomaszem Gollobem

 

Kask mistrza z oryginalnym zabrudzeniem

W całym turnieju najlepsza okazała się drużna piłkarzy ręcznych. Do tego sukcesu przyczynił się na pewno Sławomir Szmal, który nie wpuścił tego dnia ani jednej bramki, podczas turnieju. Jako pierwszy uczynił to Maksymilian Pawełczak. Miniżużlowiec BTŻ wykorzystał sytuację stanięcia oko w oko z byłym reprezentantem Polski, który pierwszy raz musiał skapitulować, w czasie zabawy dla kibiców. Cały dochód z imprezy zostanie przekazany na dalsze leczenie Tomasza Golloba.

 

Autor zdjęć: Jolanta Perlińska